piątek, 28 czerwca 2013

Facebookowa ewolucja za kratkami #hashtagi


Facebook pokazał kilka razy, że nie każdą funkcjonalność zerżniętą zainspirowaną innym portalem społecznościowym potrafi odpowiednio zaimplementować w swoich linijkach kodu (zarówno geolokalizacyjne Places, jak i zakupy grupowe w postaci Offers - przynajmniej w polskich realiach - poległy). Ale ta godna podziwu chęć wchłonięcia całego internetu czasem też się opłaca i tak może być w przypadku hashtagów, których zadaniem będzie przyczynić się do rewolucji albo chociaż ewolucji serwisu Marka. FaceBóg nie musi w tym celu połknąć niebieskiego ptaszka, wystarczy, jeśli pożyczy stamtąd jeden mały krzaczek... #LepszyHashtagWGarściNiżTwitterNaDachu

sobota, 15 czerwca 2013

Budapeszt fajny jeszt


Kiedy moje ciało zostanie już przerobione na popiół, to chciałbym, żeby któryś z dziedziców mojej fortuny odbył podróż w celu rozrzucenia prochów w wielu miejscach na świecie. I o ile pewnie połowę zakopie pod Estadio Santiago Bernabeu, a znaczną część puści z tarasu Pałacu Kultury, to jedna szczypta wyląduje na pewno w Budapeszcie. Na cześć miast, które mnie niesamowicie pozytywnie zaskoczyły w życiu i do których co jakiś czas po prostu trzeba wrócić. Prawdopodobnie jeszcze nawet nie wiesz, jak bardzo lubisz to miasto. Ja nie wiedziałem.

środa, 22 maja 2013

Praca marzeń - checked!


Poniedziałek rano, ale nie wstaję wkurwiony. Przede wszystkim dlatego, że nie jest to 6 rano, a 7:30, więc nie jestem niewyspany. A po drugie... przecież lubię moją pracę. Kilka miesięcy temu po prostu ubzdurałem sobie, że będę żył z wymyślania pomysłów. Dziś żyję! I to szczęśliwie, na przekór całemu wiecznie narzekającemu narodowi, który spodziewa się, że od beznadziejnej roboty uratuje ich skreślenie sześciu magicznych liczb.

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Zakochaj się na wiosnę... w sobie


Tak bardzo chcieliśmy się wszyscy obudzić z zimowego letargu. Po solidnych kilku miesiącach snu z zaślepkami na oczach, teraz wreszcie wszystko widzimy i świat przeżywamy jakby mocniej. Cieszymy się z nawet najmniejszych promieni słońca na twarzy. Czynimy przeambitne plany wakacyjne. Kończymy z oglądaniem Gry o Tron, bo ile można na ten śnieg patrzeć. My, faceci, zrzucamy puchowe kurtki, dziewczyny zrzucają prawie wszystko. Znów można oglądać cudownie odkryte dekolty i nogi ubrane tylko w kuse spódniczki. Rozkwitamy, piękniejemy. Cały świat przy tym wmawia nam, że nie ma lepszej pory do zakochiwania się niż wiosna... Ale mało kto mówi, żeby zacząć od osoby, która jest najważniejsza w naszym życiu - siebie!

niedziela, 14 kwietnia 2013

Twoje życie może być jak księżyc - w pełni


W ciągu swojego niezbyt długiego, intensywnego życia, udało mi się wymarzyć setki sposobów, jak mogłoby potoczyć się moje życie. Czy grałbym w piłkę w Madrycie, robił internety i PR w Londynie, tańczył w teatrze gdzieś w środku Francji, czy też prowadził agencję koncertową oraz reprezentował kilka ważnych zespołów rockowych w Stanach... Jest tyle możliwości, żeby w kozackim stylu zarabiać na życie i czerpać z tego nieziemską satysfakcję, że należałoby to rozrzucić na kilka kolejnych wcieleń lub szukać sposobu na nieśmiertelność. Albo zrealizować plan, który jest na tyle nadzwyczajny, że mógłby się sprawdzić tylko w filmie.

środa, 10 kwietnia 2013

Bądź w mniejszości


"Rusz dupę" - w tych dwóch żołnierskich słowach znajduje się mocno zagęszczona mądrość życiowa i jedyny skuteczny przepis na sukces w każdej dziedzinie. Powiesz, że przepis na sukces nie istnieje. Ja odpowiem natomiast, że znam składniki, których trzeba użyć. Co więcej, Ty też je znasz. Ale boisz się przełamać strach przed nieznanym, więc nigdy tego sukcesu nie osiągniesz.

niedziela, 31 marca 2013

Internety każą nam oglądać telewizję


Kiedyś mieliśmy do czynienia z presją społeczną. Wiecie, jak się chciało być fajnym, to się paliło, bo ci najbardziej "cool" palili. Kiedy tego nie robiłeś, zaczynało się pewne wykluczenie społeczne. Tak samo z alkoholem - jak nie pijesz wódy do nieprzytomności, to jakiś dziwny jesteś. Kończą się zaproszenia na podwórko, żeby pograć w kwadraty czy poskakać na skakance. Ot, takie niewinne wywieranie presji na dzieciaki przez dzieciaki. Dziś mamy do czynienia z innymi naciskami. Z pozoru mniej widocznymi, mniej świadomymi. Nikt już nie wkłada Ci fajek do ust. Dziś to social media urosły do roli osiłka, który terroryzuje słabszych. Nie zabiera jednak kieszonkowego, a uwagę. 

piątek, 22 marca 2013

Człowiek, który został blogerem


"Jestem niewolnikiem własnej różnorodności. Zastanawiam się, czy tak można w ogóle zbudować poczytnego bloga..." - tak zaczynało się moje zgłoszenie na spotkanie Och My Blog. Organizatorami: markowe blogery. Uczestnikami: blogery aspirujące lub doświadczone. Tematem przewodnim: budowanie swojej marki. I w tym wszystkim ja. Szukający sensu życia czy jakoś tak.

sobota, 16 marca 2013

Pompuj mózg(uły)

To był piękny dzień, żeby wyjść z domu. Dobrze czasem wyprowadzić mózg na spacer, spuścić go ze smyczy i dać poszaleć myślom. Postanowiłem również zainwestować w jego przyszłość, kierując przy okazji swoje kroki do jednej z sal SWPS na wykład "Jak do późnej starości zachować mózg w sprawności". Czas na kilka banalnych prawd, o których nie pamiętamy na co dzień.

czwartek, 14 marca 2013

Ona tańczy dla mnie (w nocy)


Połowa słoików i ludzi ja_tu_tylko_pracuję zaraz przestanie czytać, kiedy dowie się, że to nie o poderwanej dziewczynie uwijającej się na rurach w Sogo, a o Warszawie. Ale nic nie poradzę, że to właśnie z nią spędzam większość nocy. A ta - zupełnie jak wspomniana wcześniej pani - odsłania mi w nocy swoje wdzięki, których za chiny nie chce pokazać za dnia.