Nie mam w zwyczaju narzekać na różne rzeczy niezależne ode mnie, a na pogodę już w szczególności. Nawet jeśli zima powoduje, że gałki oczne przymarzają mi do oczodołów, a krew decyduje, że nie będzie docierać do palców u rąk i nóg. Kiedy mam słabszy moment, wtedy uciekam się do małego lifehackingu w tym temacie. Bo jak już coś ma zamarzać mi na twarzy, to wolę uśmiech, a nie wyraz powszechnego wkurwienia.
czwartek, 23 stycznia 2014
sobota, 18 stycznia 2014
Music is my life
Muzyka była bardzo mocno obecna od pierwszych momentów mojej świadomości, choć wtedy pewnie jeszcze nie wiedziałem, jak wiele będzie znaczyć w kolejnych latach. I że w ogóle coś będzie znaczyć.
wtorek, 14 stycznia 2014
Po raz #3: 10 wartościowych fanpejdży, które wzbogacą Twojego facebooka!
Zrobiliśmy sobie z facebooka straszny śmietnik. Co chwilę dochodzą nam nowi znajomi, którzy tworzą coraz więcej contentu. Like'ujemy coraz więcej fanpage'y, bo coraz więcej jest tutaj marek i nowych inicjatyw. A one z kolei chcą nas przytrzymać przy sobie, dlatego wrzucają jeszcze więcej treści. Czas na detoks.
sobota, 4 stycznia 2014
Najbardziej brutalne techniki motywacyjne
Techniki motywacyjne z reguły nie działają. W innym wypadku wszyscy spełnialibyśmy się na każdym kroku i w każdej dziedzinie. Masz cel życiowy i czujesz, że się do niego nie zbliżasz? Czas na motywację ostateczną: dwie brutalne techniki. Do jednej będziesz potrzebował kolegi, drugą możesz zastosować sam.
środa, 1 stycznia 2014
Życzę ci wszystkiego najgorszego!
Ale zamiast wyzywać mnie od buców, doczytaj do końca. Będziesz wtedy wiedział, dlaczego ci tego życzę.
niedziela, 29 grudnia 2013
piątek, 27 grudnia 2013
Nie dotrzymałem zeszłorocznych postanowień i... w sumie nieźle na tym wyszedłem
Niesamowitą sprawą jest czytać swój własny tekst o PRZEDnoworocznych postanowieniach sprzed roku. Wczuwać się w tamto myślenie, ale być bogatszym o rok doświadczeń i móc powiedzieć "chłopaku, zadziało się mnóstwo, jestem z Ciebie dumny". Czarno na białym widać, że nie wszystko wyszło. A jak wyszło, to potem się sypnęło. Śmieję się do siebie, bo w momencie kiedy nie wychodziły jakieś małe plany, gdzieś tam po kryjomu dokonały się inne, znacznie ważniejsze, których się nie spodziewałem. Zatem warto planować i... dobrze czasem, gdy te plany nie wychodzą.
czwartek, 19 grudnia 2013
Dlaczego nie mogę się wylogować z facebooka: Spowiedź
Sieć zaatakowała w czwartek świetna 11-minutowa kampania społeczna video "Wyloguj się do życia", opowiadająca o uzależnieniu od internetów, które wpływa na dzisiejszą młodzież gorzej niż dragi. A że dodatkowo opowiada o tym Sokół, którego narracji mógłbym słuchać w nieskończoność jak w przypadku najlepszych storytellingów w stylu "Każdy ponad każdym", to i mnie mocniej złapało za serducho. Jest tylko jeden problem... Ja. Się. Nie. Mogę. Wylogować.
poniedziałek, 9 grudnia 2013
Ona uratuje twoje święta
Jeśli wierzycie w świętego mikołaja, to nie czytajcie dalej (spoiler alert). Jeśli aspirujecie do miana bycia wypasionym świętym mikołajem, ale na razie dajecie dupy i nie macie prezentu ani nawet pomysłu, to jesteście we właściwym miejscu. Zaopiekuję się Wami. Wszystko w porządku.
piątek, 6 grudnia 2013
Powrót do przeszłości (komiksowej)
Miasta, w których się wychowaliśmy, generują bardzo wiele prywatnych wehikułów czasu. Pojawiając się tam, przenosimy się często myślami o wiele lat wstecz i rozpamiętujemy piękne momenty naszego życia: pierwszy pocałunek, wygraną bójkę, przegraną bójkę, mecze, w których za bramkę służyły dwa drzewa i które kończyły się, kiedy przestawaliśmy widzieć piłkę.... Ale żeby wehikułem stało się dla mnie miejsce, w którym nigdy nie byłem, a które jest postrzegane jako mekka nerdów, gdzie prawdopodobieństwo spotkania dziewczyny jest równie niskie co na politechnicznym Wydziale Samochodów i Maszyn Roboczych? A jednak!
Subskrybuj:
Posty (Atom)