Kiedy zamykam oczy, a promienie słońca zachłannie sięgają mojej twarzy i ogrzewają ją, mam wrażenie, że jestem tam. Tak się oszukuję trochę. Że mogę być wiecznie na czasie barcelońskim. Teoretycznie nie różni się on od czasu polskiego, ale Barcelona pod względem takiej zwyczajnej ludzkiej ewolucji musi wręcz być w innej galaktyce niż moje obecne biurko, przy którym wciskam kolejne literki na klawiaturze, próbując oddać resztki emocji.
sobota, 26 lipca 2014
Kilka rzeczy, o których wiedziałem, ale i tak super, że przypomniał je tydzień w Barcelonie
Kiedy zamykam oczy, a promienie słońca zachłannie sięgają mojej twarzy i ogrzewają ją, mam wrażenie, że jestem tam. Tak się oszukuję trochę. Że mogę być wiecznie na czasie barcelońskim. Teoretycznie nie różni się on od czasu polskiego, ale Barcelona pod względem takiej zwyczajnej ludzkiej ewolucji musi wręcz być w innej galaktyce niż moje obecne biurko, przy którym wciskam kolejne literki na klawiaturze, próbując oddać resztki emocji.
sobota, 21 czerwca 2014
Śmiała nieśmiałość
Nigdy nie miał super ogarniętych skillsów społecznościowych. W piaskownicy jego babki nigdy nie były najbardziej kształtne, a na huśtawce nie bujał się najwyżej. Nie stanowił centrum, wokół którego zbierali się fajni ludzie w szkole na przerwach. Nie brylował na imprezach (jeśli w ogóle był na nie zapraszany). Podchody do dziewczyn przypominały plan inwazji na inną planetę i trwały miesiące lub lata, a kończyły się najczęściej strzałem do własnej bramki, gdy się odezwał. Młody, nieśmiały człowiek, który wtaczał swój głaz pod górę. Wciąż się wywalał. I wciąż próbował.
wtorek, 17 czerwca 2014
wtorek, 3 czerwca 2014
Jak przygotować się do wakacji ZAGRANICO?
To nie będzie poradnik o tym, na jakie bydło się zaszczepić w Amazonii, czego unikać w Afryce (oprócz głodu) czy jak na zupkach chińskich przeżyć miesiąc w Stanach. Do zwykłego prawie-mnie-stać-na-all-inclusive wyjazdu także się trzeba zacnie przygotować. Zwłaszcza jeśli tak jak ja lecisz do miasta, które, nawet rezygnując ze snu, można zwiedzać miesiąc non-stop.
piątek, 23 maja 2014
#dumnizwyboru czyli dlaczego nie głosuję
Kilkoro kolegów i koleżanek, którzy coś znaczą w internecie, zaczęło ostatnio puszczać statusy z hashtagiem #dumnizwyboru. Naprawdę świetne historie, odważne wybory i kapitalne pokazanie, jak łączyli kropki i co im to z perspektywy czasu dało, gdzie zaprowadziło. I w pewnym momencie czar prysł, bo okazało się, że to kampania promująca wybory do europarlamentu czy czegoś takiego. Zaczęło się wmawianie, że to fajnie mieć wybór, że to ma jakieś znaczenie, na kogo zagłosujemy, że mniejsze zło. Pierdolenie o Szopenie. I wcale nie taki ze mnie #buntownikzwyboru. Po prostu… I don’t care.
wtorek, 8 kwietnia 2014
Daj im swój czas
Jesteśmy jebanym pokoleniem tl;dr. Schudnąć w 30 dni. Stać się milionerem / sławnym blogerem / mega uwodzicielem w 2 tygodnie. Zyskać pewność siebie w trakcie jednodniowego szkolenia. Nauczyć się na błędzie, popełniając go tylko raz. Boimy się stracić na te czynności zbyt wiele czasu, a w międzyczasie tracimy coś więcej.
sobota, 5 kwietnia 2014
środa, 26 marca 2014
Jak to jest mieć 26 lat?
Kilka dni temu zadał mi to pytanie mój młodszy brat cioteczny i patrzył, jak przez dobrą minutę czy dwie próbuję z siebie wydać dźwięki, z których należałoby złożyć zdanie. Choć jedno. Sensowne. Spędziłem cały wieczór, myśląc o tym, a kiedy już do kilku wniosków doszedłem, on już sobie poszedł. A ja nadal zostałem z tymi 26 latami życia. Gdyby tam nadal był, to powiedziałbym mu, że...
wtorek, 11 marca 2014
wtorek, 4 marca 2014
Co czytać przed, w trakcie i po wojnie - Share Week 2014
Gdzieś tam za oknem toczy się wojna... Wojna na słowa internetowych napinaczy i specjalistów. Garstki ludzi, która się trochę zna, większej garstki, która uważa, że się zna i powinna coś powiedzieć, oraz całego tłumu sterowanego bydła, które idzie tam, gdzie się je zagoni. Cały świat próbuje mi wmówić, że ta sytuacja jest ważniejsza niż moje codzienne życie i powinienem z zapartym tchem obserwować, co się dzieje na Ukrainie. No więc nie jest. A ja wolę podzielić się z Wami ciekawymi blogerami, których będę czytał przed, w trakcie i po jakiejkolwiek przyszłej wojnie. Lecimy z tym share weekiem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









