czwartek, 22 listopada 2012

Tak za chwilę będą wyglądały nasze CV...

...ale nie u każdego. Żebyś mógł pozwolić sobie na Facebook CV, muszą być spełnione dwa warunki: 1. działasz w branży, gdzie liczy się kreatywność; 2. Zuckerberg będzie dalej rozwijał swój serwis w kierunku zmniejszenia roli portali typu LinkedIn. Moje CV to wciąż jedynie czysta partyzantka, ale jestem w stanie wyobrazić sobie, że za chwilę facebook udostępni nam narzędzie do tworzenia podobnych życiorysów stylizowanych na oś czasu. 

poniedziałek, 19 listopada 2012

Nie życz mi 100 lat


Idiotyczny zwyczaj. Ktoś sobie ubzdurał, że życie do setki jest fajne. A przecież od 70 lat w górę to głównie walka ze starością i przeklinanie kolejnych chorób i własnego niedołęstwa. Mimo to wszyscy bezmyślnie te "życzenia" powtarzają. Wam też urodziny kojarzą się z masą osób, które odzywają się do was 2 razy w roku, w tym właśnie po to, żeby życzyć "najlepszego"?

niedziela, 18 listopada 2012

Oni powiedzą ci, jak żyć!

Banalne pytanie "jak żyć?" zadane premierowi przez prostego rolnika uprawiającego paprykę stało się naczelnym hasłem, wyrażającym problem zdecydowanej większości Polaków. My tego naprawdę nie wiemy! Nawet niespecjalnie szukamy mitycznego sposobu na życie... A to zbrodnia, gdy mamy na wyciągnięcie ręki takich ludzi jak Kominek, Osman czy Łoziński.

czwartek, 15 listopada 2012

Gala miss nie najpiękniejszych?

Za kilka godzin na Politechnice Warszawskiej odbędzie się kolejna edycja Gali Miss i Misterów. Ładne dziewczyny na polibudzie?? 5-10 lat temu można było faktycznie żartować z takiej gali, bo przedstawicielki płci pięknej stanowiły 10-20% wszystkich studentów PW. Teraz na wielu wydziałach ich liczba równa się (a są też takie, gdzie przewyższa!) liczbie mężczyzn. Natomiast najładniejsze dziewczyny nigdy nie biorą udziału. Dlaczego nam to robicie?

niedziela, 11 listopada 2012

Matchday, bloody hell!

Z czym kojarzy ci się weekend? Z imprezami? Porządkami? Powrotami do domu? Większość fanów piłki zakrzyknie jednogłośnie: MATCHDAY! W piątek praktycznie tylko myślę, żeby była już sobota, 13.40 lub w najgorszym razie 15:55. Włączam C+, leci intro ligowe z muzycznym podkładem Kasabian... Jestem w raju.

wtorek, 6 listopada 2012

Nie chcę wygrać 50 milionów

Jestem chyba jedyną osobą w tym kraju, która ma totalnie wywalone na dzisiejsze losowanie lotto. Nie interesuje mnie zupełnie taka suma. 50 milionów mnie nie rusza, nie działa na wyobraźnię, jak u wszystkich dookoła, którzy już szykują się do wyliczanki, czego to by oni nie zrobili. Miałbym wielki problem, co zrobić z takimi pieniędzmi, gdybym wygrał. Bo taka kasa oznacza... nudę.

poniedziałek, 5 listopada 2012

zajawka => pasja => styl życia

Co zrobić, jeśli rozkręca się nowy portal poświęcony amatorom-reżyserom? Ogłosić razem z różnymi międzynarodowymi grupami muzycznymi konkursy na teledyski! Artystów skusić wielkimi ilościami napływających nowych fanów na ich fanpage'e, a ekipy biorące udział w konkursie wysokimi nagrodami pieniężnymi - za jeden film od 2 do nawet 5 tysięcy dolarów! W Polsce do takich inicjatyw nam daleko, ale to w końcu Niemcy, więc trwonią na takie akcje hajs. A przechwycić go mogą... właśnie Polacy!

wtorek, 30 października 2012

Lubię Twój uśmiech



Zmierzałem właśnie na konferencję Dni Rozwoju na SGH-u, kiedy po wyjściu z metra ukazał mi się taki oto napis. "Lubię twój uśmiech". Akurat szedłem z pochyloną głową, bo w innym razie wiało zimnem prosto w oczy, więc nie było możliwości, żebym te trzy słowa przeoczył. Teoretycznie mógłby to być teaser kampanii reklamowej. Wiecie, ładny uśmiech - ładne zęby - dobra pasta (najlepiej wybielająca). Teoretycznie mogłaby to być kampania społeczna. W zasadzie nawet przydałaby się w tym smutnym jak pi... hmm.. w tym depresyjnym kraju (jeszcze przy takiej pogodzie) akcja o pozytywnym wydźwięku. Zdecydowanie za mało się uśmiechamy, co najlepiej widać podczas powrotu ze szkoły/uczelni/pracy w środkach komunikacji miejskiej - ekspozycja smutasów. Poszukałem trochę w internecie i nie znalazłem niestety żadnej informacji związanej z tymi trzema słowami, więc nie wykluczam, że mogła to być także akcja mocno oddolna. Może nawet skierowana do jednej osoby?

Czas na autorefleksję. Kto przychodzi ci do głowy, kiedy widzisz ten napis? Jak często mówisz tej osobie te proste słowa? Jak często w ogóle jej mówisz szczerze, co myślisz? Doceniasz pozytywy w znajomych i komunikujesz im to, jednocześnie właśnie wywołując ten uśmiech? Odpowiedzi znasz. To takie proste. Trzy słowa.

piątek, 26 października 2012

Nie zejdę z drogi, którą obrałem

Pobudka o 6 rano. Przestawianie budzika o "jeszcze tylko 5 minut". Szybki prysznic, jeszcze szybsze śniadanie, do metra i do pracy. A w robocie jak zwykle - trochę sztucznych uśmiechów, zjebka od szefa, że coś jeszcze nie zostało zrobione, plotki i gadka-szmatka z kumplami. Nudna praca przy kompie, ale za to w wolnej chwili można posiedzieć na fejsie. I czekanie, byle już była 16.00. Żeby znów wracać metrem jak zapuszkowane śledzie. Wrócić do domu, zjeść obiad, otworzyć piwko i wyklinać, ile jeszcze dni do weekendu. Znasz to? Ja niestety nigdy nie będę miał okazji, dla mnie już nie ma ratunku.

piątek, 19 października 2012

ODPISUJ!!!

Jedna z rzeczy, których nienawidzę najbardziej na świecie: kiedy ktoś nie umie odpisać na głupiego smsa. Nie stać cię? Nie chce ci się? Nie masz czasu? (bardzo popularne). To znajdź, bo inaczej będziesz sobie szukał nowego znajomego. Raz, że to brak szacunku, a dwa, że najzwyczajniej w świecie informacja zwrotna może być potrzebna, jeśli np. nie mogę się dodzwonić. Jeśli tego nie rozumiesz... to przeczytanie tego i tak ci nic nie da, ale pomoże zrozumieć, dlaczego prawdopodobnie będę miał gdzieś twoją osobę.