Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muza. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 13 listopada 2014
środa, 22 października 2014
sobota, 11 października 2014
Płyta, której w 2014 roku nie wypada nie znać
Mijają kolejne, ciężkie minuty z zerem z przodu, ciemność próbuje wedrzeć się przez okno do myśli, a przy życiu utrzymują dwie rzeczy: kubek gorącej herbaty i dźwięki Utopii, którą wymyślił sobie jeden człowiek - Pawbeats. A ja w tę Utopię uwierzyłem. I zwiastuję dobrą nowinę: oto nastało muzyczne dobro, którego nie wypada nie znać, nieważne, jakie gatunki muzyczne się preferuje. Dlaczego Utopia jest tak ważna?
sobota, 20 września 2014
5 płyt, które nastroją cię imprezowo
Zdarzyło ci się iść na imprezę, ale nie mieć na nią nastroju? Może masz tak nawet dzisiaj? Spoko, zdarza się najlepszym zawodnikom. Jako totalny zakładnik muzycznego świata nie tylko dopasowuję często słuchaną muzykę do nastroju, ale również pozwalam, aby to ona wpływała na mnie. I pokonuję przedimprezową chandrę kilkoma celnymi ciosami muzycznymi. Oto one.
wtorek, 2 września 2014
Jak zmusić ludzi do kupowania płyt?
![]() |
| Autor: Acid Pix |
poniedziałek, 25 sierpnia 2014
Im bardziej cię nienawidzą, tym większy odniosłeś sukces
Ja rozumiem, że internet pełen jest idiotów, którym w życiu się tak nie udaje, że wyładowują swoje frustracje w internecie, hejtując wszystko dookoła. Rozumiem też, że są mędrcy próbujący udowodnić, że ich racja jest jedyną słuszną, że Rihanna czy inny Bieber to szajs i obciach i tylko rock / metal / hip-hop to muzyka wartościowa, a reszta to gówno albo coś niewarte słuchania. Ale czy oni muszą tę swoją głupotę eksponować tak wszyscy naraz?
wtorek, 17 czerwca 2014
czwartek, 20 października 2011
Muzyka (nie)popularna
Jako że z premedytacją staram się unikać wszelkiego typu pseudoprogramów muzycznych, to dopiero wczoraj dotarł do mnie klip z polsatowskiego Must Be The Music z zespołem Eris Is My Homegirl w roli głównej. Dzisiaj sprawdzam i dowiaduję się, że ta oto grupa awansowała do finału show. I zastanawiam się, czy ten świat przypadkiem nie upadł na głowę.
Trend, który pojawił się w MBTM, jest z jednej strony niepokojący, z drugiej budzi szacunek. Faktycznie - program nie zamyka się już na żadne gatunki. W zeszłej edycji mieliśmy hard rockowe Noko, które również zaszło dosyć daleko, niejako przecierało szlaki. Teraz pojawia się kapela deathcore'owa i co? Znów wielki sukces. To pokazuje, niestety, jak mocno media (w tym konkretnym przypadku telewizja) kształtują opinię ciemnego ludu. Dopóki mówią, że taka i taka muzyka jest be, to jest be, a jak się zainteresują i zaczną chwalić, to w tę spiralę wpada i publika w studiu, i widzowie.
Czy zatem w Radiu Zet zaczną pojawiać się hardcore'y, a Polsat i TVN w przerwach między programami emitowały będą klipy Behemotha? Raczej nie. Ale na pewno cięższe gatunki muzyczne niejako przedostaną się do świadomości publicznej, a masa muzycznych ignorantów odkryje, że poza Dżemem, Ich Troje i Dodą istnieją też mocne, rock metalowe brzmienia. Dla samych bandów jest to fajna opcja, bo każdy z nich chciałby zostać zauważony i mieć mnóstwo fanów, zarówno na facebooku, jak i na koncertach. U mnie jednak budzi to pewien niepokój, o którym wspomniałem na początku. Niektóre gatunki muzyczne są ekskluzywne głównie dlatego, że nie każdy ma dostęp do ich twórczości, nie grają ich w radiach, nie ma ich w telewizji. Często taki zespół się odgrzebuje samemu z odmętów internetu, nie słucha ich nikt z kręgu naszych znajomych, mimo że muzycznie wszystko jest na świetnym poziomie, krótko mówiąc, jest dla większości śmiertelników nieznany. Nie wyobrażam sobie teraz sztucznej popularności czy popularnej sztuczności z udziałem tego typu zespołów w rozmaitych mediach. Bo to jest trochę sztuczne: zanim media nie powiedziały swoim widzom, że coś jest fajne, to oni sami do tego nie doszli. A przecież ciężkie kapele grają w Polsce nie od wczoraj.
Osobiście już zbyt wiele razy byłem świadkiem swego rodzaju upadku dobrych zespołów poprzez zainteresowanie się nimi przez media. Grupy z czasem zmieniały styl, drastycznie tracąc na jakości. I to tylko w imię bycia cały czas w tych mediach. W efekcie ciężko było słuchać czegoś, co nie było już tak dobre jak kiedyś, a co nałogowo puszczały nastolatki z głośników swoich telefonów. Bo modne. Obyśmy mieli takich przypadków jak najmniej, bo zaraz nie będzie czego słuchać.
wtorek, 4 października 2011
I jak tu nie uwielbiać rapu...
...kiedy wychodzą takie produkcje! Ostatnie dni i miesiące obrodziły świetnymi hip hopowymi krążkami, zarówno w Polsce, jaki za granicą. Nawet jeśli rapu nie lubisz, to te kawałki potrafią zelektryzować. Oto co przyciągnęło moje ucho.
J. Cole, który robił spore zamieszanie, jeszcze zanim wyszedł jego debiut.
Te-Tris, który coraz mocniej przebija się do polskiej ekstraklasy (nie mylić z kiepskim, piłkarskim produktem)
W.E.N.A. jako jedyny z tutaj obecnych miał premierę płyty przed wakacjami. I teledysk w dwóch wersjach (ta ciekawsza, nieocenzurowana znajduje się tutaj)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






