Jestem chyba jedyną osobą w tym kraju, która ma totalnie wywalone na dzisiejsze losowanie lotto. Nie interesuje mnie zupełnie taka suma. 50 milionów mnie nie rusza, nie działa na wyobraźnię, jak u wszystkich dookoła, którzy już szykują się do wyliczanki, czego to by oni nie zrobili. Miałbym wielki problem, co zrobić z takimi pieniędzmi, gdybym wygrał. Bo taka kasa oznacza... nudę.
wtorek, 6 listopada 2012
poniedziałek, 5 listopada 2012
zajawka => pasja => styl życia
Co zrobić, jeśli rozkręca się nowy portal poświęcony amatorom-reżyserom? Ogłosić razem z różnymi międzynarodowymi grupami muzycznymi konkursy na teledyski! Artystów skusić wielkimi ilościami napływających nowych fanów na ich fanpage'e, a ekipy biorące udział w konkursie wysokimi nagrodami pieniężnymi - za jeden film od 2 do nawet 5 tysięcy dolarów! W Polsce do takich inicjatyw nam daleko, ale to w końcu Niemcy, więc trwonią na takie akcje hajs. A przechwycić go mogą... właśnie Polacy!
wtorek, 30 października 2012
Lubię Twój uśmiech
Zmierzałem właśnie na konferencję Dni Rozwoju na SGH-u, kiedy po wyjściu z metra ukazał mi się taki oto napis. "Lubię twój uśmiech". Akurat szedłem z pochyloną głową, bo w innym razie wiało zimnem prosto w oczy, więc nie było możliwości, żebym te trzy słowa przeoczył. Teoretycznie mógłby to być teaser kampanii reklamowej. Wiecie, ładny uśmiech - ładne zęby - dobra pasta (najlepiej wybielająca). Teoretycznie mogłaby to być kampania społeczna. W zasadzie nawet przydałaby się w tym smutnym jak pi... hmm.. w tym depresyjnym kraju (jeszcze przy takiej pogodzie) akcja o pozytywnym wydźwięku. Zdecydowanie za mało się uśmiechamy, co najlepiej widać podczas powrotu ze szkoły/uczelni/pracy w środkach komunikacji miejskiej - ekspozycja smutasów. Poszukałem trochę w internecie i nie znalazłem niestety żadnej informacji związanej z tymi trzema słowami, więc nie wykluczam, że mogła to być także akcja mocno oddolna. Może nawet skierowana do jednej osoby?
Czas na autorefleksję. Kto przychodzi ci do głowy, kiedy widzisz ten napis? Jak często mówisz tej osobie te proste słowa? Jak często w ogóle jej mówisz szczerze, co myślisz? Doceniasz pozytywy w znajomych i komunikujesz im to, jednocześnie właśnie wywołując ten uśmiech? Odpowiedzi znasz. To takie proste. Trzy słowa.
piątek, 26 października 2012
Nie zejdę z drogi, którą obrałem
Pobudka o 6 rano. Przestawianie budzika o "jeszcze tylko 5 minut". Szybki prysznic, jeszcze szybsze śniadanie, do metra i do pracy. A w robocie jak zwykle - trochę sztucznych uśmiechów, zjebka od szefa, że coś jeszcze nie zostało zrobione, plotki i gadka-szmatka z kumplami. Nudna praca przy kompie, ale za to w wolnej chwili można posiedzieć na fejsie. I czekanie, byle już była 16.00. Żeby znów wracać metrem jak zapuszkowane śledzie. Wrócić do domu, zjeść obiad, otworzyć piwko i wyklinać, ile jeszcze dni do weekendu. Znasz to? Ja niestety nigdy nie będę miał okazji, dla mnie już nie ma ratunku.
piątek, 19 października 2012
ODPISUJ!!!
Jedna z rzeczy, których nienawidzę najbardziej na świecie: kiedy ktoś nie umie odpisać na głupiego smsa. Nie stać cię? Nie chce ci się? Nie masz czasu? (bardzo popularne). To znajdź, bo inaczej będziesz sobie szukał nowego znajomego. Raz, że to brak szacunku, a dwa, że najzwyczajniej w świecie informacja zwrotna może być potrzebna, jeśli np. nie mogę się dodzwonić. Jeśli tego nie rozumiesz... to przeczytanie tego i tak ci nic nie da, ale pomoże zrozumieć, dlaczego prawdopodobnie będę miał gdzieś twoją osobę.
wtorek, 16 października 2012
Zabij poniedziałkowy marazm, with Dexter Morgan
Jeśli narzekasz na poniedziałki, to prawdopodobnie znajdujesz się w gronie 95% ludzi w naszym kraju, którzy nie robią tego, co powinni (nie ta praca, studia..). Pogratulować. Nie zawsze natomiast można w każdym momencie ten stan rzeczy zmienić, dlatego trzeba sobie inaczej umilać "wstrętne" początki tygodnia. Czasem wystarczy zmienić jedną, najmniejszą rzecz. Znaleźć coś, co będzie sprawiało, że warto wstać z łóżka, że na ten dzień będzie się wręcz niecierpliwie czekać. Moje wszystkie wątpliwości co do zajebistości poniedziałków zabija ostatnio Dexter Morgan.
czwartek, 11 października 2012
Jestem Blogiem
Żeby nie było tak, że ja tylko te seriale i filmy napieprzam, to czas na małą recenzję słowa pisanego. Na moim biurku leży obecnie ok. 6 rozpoczętych książek. Mimo że Bloger Tomka Tomczyka pojawił się wśród nich najpóźniej, to w zasadzie z miejsca stał się pozycją numer jeden, czytaną, kiedy tylko się da. Wciągnęło mnie i nie ukrywam, że na to liczyłem.
wtorek, 9 października 2012
sobota, 6 października 2012
Serial Kiler s01e02: Homeland - Jezu, co za przereklamowany serial
Tworzone obecnie seriale są znacznie ciekawsze niż filmy. To fakt. Czy w takim razie nagrody Emmy są ważniejsze od Oscarów? I czy oznacza to, że jeśli serial dostaje taką nagrodę, to wręcz nie można go przegapić? Jak widać, nie zawsze. Pomimo tryliona pochlebnych opinii, wielkiej oglądalności i różnych wyróżnień Homeland ma jedną wielką wadę: jest nudny jak cholera.
czwartek, 4 października 2012
Byłem gówniarzem, jestem bogiem, będę legendą
Byłem gówniarzem, kiedy Paktofonika była na szczycie. Wtedy słowa utworów z Kinematografii były przyswajane przeze mnie niejako nieświadomie, wyławiałem głównie wulgary. Dziś znacznie lepiej rozumiem przesłanie kawałka Jestem Bogiem, o którym mówią Rahim i Fokus, a które jest także utrwalane w filmie opartym na faktach z życia członków PFK - każdy ma w sobie siłę do zmieniania rzeczywistości, do realizacji własnych pragnień. Film znów napędził fame na Paktofonikę, a komentarze fanów nie pozostawiają złudzeń: Magik jest legendą, a Kinematografia artefaktem, który utrwalił go po wszech czasy. A skoro tak nieidealny Piotrek mógł zostać nieśmiertelnym, mocno wierząc w to, co robi to... czy nie każdy z nas ma na to takie same szanse?
Subskrybuj:
Posty (Atom)








