sobota, 8 listopada 2014

Ludzie się (nie) zmieniają!


Pogląd numer 1: "ludzie się nie zmieniają". Pogląd numer 2: "ludzie się zmieniają". Jeśli będziemy generalizować, to w sumie jedno i drugie jest jednocześnie prawdą i bzdurą, zależnie od punktu siedzenia. Choć większość z was zdecydowanie częściej będzie hołdować pierwszemu poglądowi, bo o prawdziwą zmianę jest bardzo ciężko. Dlaczego się nie udaje? Czy da się to zmienić? I po co? 

niedziela, 26 października 2014

Czy warto jechać na Majorkę w październiku?


Najpierw zabookuj lot, a dopiero potem sprawdź wśród internetowych opinii, że wcale może nie być tak ciepło. Nie polecam tej metody. Okazuje się jednak, że w wakacyjnych wyjazdach i pogodzie najważniejsze są trzy elementy: powietrze, dźwięk i smak. Zapraszam cię do mojej głowy, w której po tygodniu Majorka nadal tli się nikłym światłem.

środa, 22 października 2014

sobota, 11 października 2014

Płyta, której w 2014 roku nie wypada nie znać


Mijają kolejne, ciężkie minuty z zerem z przodu, ciemność próbuje wedrzeć się przez okno do myśli, a przy życiu utrzymują dwie rzeczy: kubek gorącej herbaty i dźwięki Utopii, którą wymyślił sobie jeden człowiek - Pawbeats. A ja w tę Utopię uwierzyłem. I zwiastuję dobrą nowinę: oto nastało muzyczne dobro, którego nie wypada nie znać, nieważne, jakie gatunki muzyczne się preferuje. Dlaczego Utopia jest tak ważna?

sobota, 20 września 2014

5 płyt, które nastroją cię imprezowo



Zdarzyło ci się iść na imprezę, ale nie mieć na nią nastroju? Może masz tak nawet dzisiaj? Spoko, zdarza się najlepszym zawodnikom. Jako totalny zakładnik muzycznego świata nie tylko dopasowuję często słuchaną muzykę do nastroju, ale również pozwalam, aby to ona wpływała na mnie. I pokonuję przedimprezową chandrę kilkoma celnymi ciosami muzycznymi. Oto one.

wtorek, 2 września 2014

Jak zmusić ludzi do kupowania płyt?

Autor: Acid Pix
...jeśli przystawienie broni do głowy odpada? No cóż, nie pozostaje zbyt wiele opcji. Raperzy otwierają coraz to nowe firmy odzieżowe, bo oni już skumali, że koszulek (w przeciwieństwie do muzy) z sieci się nie da ściągnąć. Słuchacz czasem waha się, czy dany krążek kupić, a decydują szczegóły. Daj mu coś więcej niż samą muzykę i ładnie wykonaną książeczkę. Daj mu gadżety.

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Im bardziej cię nienawidzą, tym większy odniosłeś sukces


Ja rozumiem, że internet pełen jest idiotów, którym w życiu się tak nie udaje, że wyładowują swoje frustracje w internecie, hejtując wszystko dookoła. Rozumiem też, że są mędrcy próbujący udowodnić, że ich racja jest jedyną słuszną, że Rihanna czy inny Bieber to szajs i obciach i tylko rock / metal / hip-hop to muzyka wartościowa, a reszta to gówno albo coś niewarte słuchania. Ale czy oni muszą tę swoją głupotę eksponować tak wszyscy naraz?

środa, 20 sierpnia 2014

Pierwszy raz


Ten blog jest często o banałach, ale całe nasze życie właśnie z takich banałów się składa. To tylko my je komplikujemy i nadajemy zbyt duże znaczenie. A zatem w dzisiejszym odcinku kolejny banał, czyli... jak czerpać z każdej chwili, którą mamy?

sobota, 26 lipca 2014

Kilka rzeczy, o których wiedziałem, ale i tak super, że przypomniał je tydzień w Barcelonie


Kiedy zamykam oczy, a promienie słońca zachłannie sięgają mojej twarzy i ogrzewają ją, mam wrażenie, że jestem tam. Tak się oszukuję trochę. Że mogę być wiecznie na czasie barcelońskim. Teoretycznie nie różni się on od czasu polskiego, ale Barcelona pod względem takiej zwyczajnej ludzkiej ewolucji musi wręcz być w innej galaktyce niż moje obecne biurko, przy którym wciskam kolejne literki na klawiaturze, próbując oddać resztki emocji. 

sobota, 21 czerwca 2014

Śmiała nieśmiałość


Nigdy nie miał super ogarniętych skillsów społecznościowych. W piaskownicy jego babki nigdy nie były najbardziej kształtne, a na huśtawce nie bujał się najwyżej. Nie stanowił centrum, wokół którego zbierali się fajni ludzie w szkole na przerwach. Nie brylował na imprezach (jeśli w ogóle był na nie zapraszany). Podchody do dziewczyn przypominały plan inwazji na inną planetę i trwały miesiące lub lata, a kończyły się najczęściej strzałem do własnej bramki, gdy się odezwał. Młody, nieśmiały człowiek, który wtaczał swój głaz pod górę. Wciąż się wywalał. I wciąż próbował.

wtorek, 17 czerwca 2014

Jak bardzo wkurzyłbyś się, gdybyś zapłacił za wjazd na Orange Warsaw Festiwal 2014?


To nie będzie tekst dla tych, którzy byli na festiwalu OWF w tym roku. Wy już wiecie, czy wygraliście życie czy jednak kupiliście kupę w ładnym opakowaniu. A co z resztą, która bała się wydać hajs albo nie dostała w tym miesiącu kieszonkowego od rodziców? No więc...

wtorek, 3 czerwca 2014

Jak przygotować się do wakacji ZAGRANICO?



To nie będzie poradnik o tym, na jakie bydło się zaszczepić w Amazonii, czego unikać w Afryce (oprócz głodu) czy jak na zupkach chińskich przeżyć miesiąc w Stanach. Do zwykłego prawie-mnie-stać-na-all-inclusive wyjazdu także się trzeba zacnie przygotować. Zwłaszcza jeśli tak jak ja lecisz do miasta, które, nawet rezygnując ze snu, można zwiedzać miesiąc non-stop.

piątek, 23 maja 2014

#dumnizwyboru czyli dlaczego nie głosuję


Kilkoro kolegów i koleżanek, którzy coś znaczą w internecie, zaczęło ostatnio puszczać statusy z hashtagiem #dumnizwyboru. Naprawdę świetne historie, odważne wybory i kapitalne pokazanie, jak łączyli kropki i co im to z perspektywy czasu dało, gdzie zaprowadziło. I w pewnym momencie czar prysł, bo okazało się, że to kampania promująca wybory do europarlamentu czy czegoś takiego. Zaczęło się wmawianie, że to fajnie mieć wybór, że to ma jakieś znaczenie, na kogo zagłosujemy, że mniejsze zło. Pierdolenie o Szopenie. I wcale nie taki ze mnie #buntownikzwyboru. Po prostu… I don’t care.

wtorek, 8 kwietnia 2014

Daj im swój czas


Jesteśmy jebanym pokoleniem tl;dr. Schudnąć w 30 dni. Stać się milionerem / sławnym blogerem / mega uwodzicielem w 2 tygodnie. Zyskać pewność siebie w trakcie jednodniowego szkolenia. Nauczyć się na błędzie, popełniając go tylko raz. Boimy się stracić na te czynności zbyt wiele czasu, a w międzyczasie tracimy coś więcej.


sobota, 5 kwietnia 2014

Katharsis


Jest coś oczyszczającego w tym deszczu. Zarzucasz kaptur na głowę, idziesz przed siebie.

środa, 26 marca 2014

Jak to jest mieć 26 lat?


Kilka dni temu zadał mi to pytanie mój młodszy brat cioteczny i patrzył, jak przez dobrą minutę czy dwie próbuję z siebie wydać dźwięki, z których należałoby złożyć zdanie. Choć jedno. Sensowne. Spędziłem cały wieczór, myśląc o tym, a kiedy już do kilku wniosków doszedłem, on już sobie poszedł. A ja nadal zostałem z tymi 26 latami życia. Gdyby tam nadal był, to powiedziałbym mu, że...